Mieszkania deweloperskie w Zielonej Górze w 2026 są tańsze niż zimą i przed rokiem. Różnica pozwala na pokrycie kosztów notarialnych i sądowych związanych z transakcją. Gorzej dla kupujących wygląda sytuacja na rynku wtórnym. Jednak różnica cenowa między oboma segmentami nadal sprzyja nieruchomościom z drugiej ręki.
Po raz pierwszy od 12 lat zdarzyło się, że mieszkania deweloperskie w Zielonej Górze staniały zarówno w ujęciu kwartalnym, jak i rocznym. Zmiany nie były duże, ale pozwoliły nabywcom zaoszczędzić kilka tysięcy złotych.
Mieszkania deweloperskie w Zielonej Górze w 2026 najtańsze w Polsce
Wg danych NBP mieszkania deweloperskie w Zielonej Górze kosztowały w II kwartale 2026 średnio 9458 zł za mkw. To o 46 zł mniej niż zimą oraz 78 zł mniej niż rok wcześniej, gdy w Winnym Grodzie przypadł szczyt cenowy na rynku mieszkaniowym.

W przypadku 50-metrowego lokum oznaczało to wydatek mniejszy o 2300-3900 zł. Taka kwota pozwoliłaby na pokrycie opłat notarialnych i sądowych związanych z transakcją.
Spadek ceny nominalnej (a nie tylko po uwzględnieniu inflacji) w obu ujęciach wydarzył się w naszym mieście po raz pierwszy od przełomu 2013-14. Tyle że wtedy za nowe mieszkanie płaciło się 2,5-raza mniej niż obecnie (3620 zł za mkw.).
Wiosną deweloperzy byli bardziej skłonni do negocjowania ceny niż zimą. Przeciętnie obniżali swoje wymagania o 196 zł za mkw., czyli o 2 proc. w stosunku do stawki ofertowej. Na początku roku dyskonto wynosiło 76 zł za mkw.

Opracowanie: Kurier Barcikowicki || Dane: NBP
Podana średnia cena transakcyjna mieszkania od dewelopera w Zielonej Górze dawała stolicy lubuskiego pierwsze miejsce na liście najtańszych miast wojewódzkich. Jeszcze tylko w Łodzi taki lokal kosztował mniej niż 10 tys. zł za mkw.
Gród Bachusa nie był wyjątkiem, jeśli chodzi o spadek cen nowych nieruchomości. Do takiej sytuacji doszło jeszcze w pięciu ośrodkach, a porównując stawki wiosenne z zimowymi – w siedmiu.
Do największych obniżek doszło we Wrocławiu (-5 proc.) i Rzeszowie (-4 proc.). Natomiast najbardziej mieszkania deweloperskie zdrożały w Bydgoszczy (10,5 proc.) i Kielcach (ok. 8 proc.).
Ceny mieszkań używanych w Zielonej Górze znów w górę
Po raz kolejny gorszy klimat dla kupujących panował na rynku wtórnym. Mieszkania używane w Zielonej Górze znów zdrożały w tempie większym niż inflacja.
Średnio kosztowały 8633 zł za mkw. To o 2,6 proc. więcej niż zimą oraz 3,7 proc. więcej niż rok temu. Pocieszenie? Nawet trzy.

Po pierwsze, podana dynamika wzrostu cen mieszkań używanych w naszym mieście była najwolniejsza od pięciu lat.
Po drugie, przeciętna stawka płacona przez kupujących była niższa od tej z górki cenowej, która na zielonogórskim rynku wtórnym przypadła pod koniec ub. r. Wówczas wynosiła 8875 zł za mkw.
Po trzecie, nabywcy mogli wynegocjować ze sprzedającymi obniżkę średnio 6 proc., czyli 550 zł na każdym mkw. To nieco więcej niż w I kwartale (+32 zł) i w pobliżu średniej wieloletniej (572 zł).

Opracowanie: Kurier Barcikowicki || Dane: NBP
Wiosną mieszkania z drugiej ręki drożały w większości miast wojewódzkich. Największe zwyżki zanotowano w Gdańsku (prawie 11 proc.) oraz Kielcach (niecałe 5 proc.).
Spadki cen wystąpiły w czterech ośrodkach. Przodowały w tym Katowice (-3 proc.) oraz Kraków (-1,5 proc.). Pod względem dynamiki wzrostu cen nieruchomości używanych Zielona Góra uplasowała się w środku grupy porównawczej.

Mimo korekty stawek za mieszkania deweloperskie oraz wzrostu kwot za lokale z drugiej ręki różnica cenowa między tymi segmentami była względnie duża. Wyniosła 825 zł za mkw. To powyżej średniej z ostatnich 10 lat (645 zł) i 20 lat (598 zł).
