
Na początku roku nieruchomości w Zielonej Górze drożały o 2-11 proc. To najwolniej spośród wszystkich miast wojewódzkich. Dlatego najtańsze mieszkania w Polsce, zarówno nowe, jak i używane, ponownie można kupić w stolicy lubuskiego.
Wg danych Narodowego Banku Polski na początku roku mieszkania w Zielonej Górze zdrożały. Wzrost był zróżnicowany. Ceny lokali używanych poszły w górę dużo bardziej niż nowych.
Jednak na tle innych miast wojewódzkich zwyżki były najmniejsze. To sprawiło, że znów mamy najtańsze mieszkania w Polsce w grupie stolic regionalnych. Przypomnijmy, że pod koniec ub. r. wyprzedzaliśmy pod tym względem Bydgoszcz, Kielce, a nawet – Łódź.
Najtańsze mieszkania w Polsce od dewelopera – w Zielonej Górze
W I kwartale 2024 za nowe mieszkanie w Zielonej Górze trzeba było zapłacić średnio 7730 zł za mkw. To o 2,2 proc. (164 zł) więcej niż rok wcześniej. W stosunku do jesieni cena zwiększyła się o 2 proc. (75 zł).

W metropoliach średnie stawki poszły w górę o 19,2 proc. (najwięcej od 2007), a w pozostałych miastach wojewódzkich – o 8,6 proc. To zdecydowanie więcej niż wskaźnik inflacji, który wg GUS-u wyniósł 2,8 proc.
Gród Bachusa jest jedynym ośrodkiem regionalnym, w którym metr kwadratowy lokalu od dewelopera kosztuje mniej niż 8 tys. zł. W ośmiu stolicach regionalnych stawki przekraczają 10 tys. zł. Przykładowo w Poznaniu jest to 11.731 zł, we Wrocławiu – 12.838 zł, a w Szczecinie – 11.276 zł.
Od I kwartału 2020, czyli czasów jeszcze przedpandemicznych, średnia cena nowego mieszkania w Zielonej Górze poszła w górę o 59 proc. (z 4851 zł). Czy to dużo? Plasujemy się gdzieś w środku. W sześciu miastach urosła jeszcze bardziej, w dziewięciu – mniej.
Ceny mieszkań używanych w Zielonej Górze też najniższe
Na początku roku nieruchomości używane w stolicy lubuskiego zdrożały o 11,5 proc. – do 7104 zł za mkw. To dynamika wolniejsza niż w poprzednim kwartale i przed rokiem.

Jednak od pięciu kwartałów ceny mieszkań używanych rosną u nas w szybszym tempie niż tych deweloperskich. Z tym że różnica w średnich stawkach pozostaje umiarkowana. Obecnie jest to ok. 600 zł na 1 mkw. na korzyść nowych lokali. Przed pandemią i na jej początku było to 200-300 zł, a dwa lata temu – ponad 1000 zł.
W ostatnich miesiącach lokale z drugiej ręki w aglomeracjach podrożały o 18,1 proc., a w pozostałych miastach wojewódzkich – 13,9 proc. W zbliżonych cenowo do Winnego Grodu Kielcach, Bydgoszczy i Łodzi przeciętne stawki za nieruchomości używane zwiększyły się o 13-15 proc. To sprawiło, że Zielona Góra znów ma najtańsze mieszkania w Polsce.
Ceny mieszkań w Zielonej Górze i innych miastach wojewódzkich

Pingback: Najtańsze mieszkania deweloperskie nadal w Zielonej Górze - Kurier Barcikowicki