Kanalizacja w Barcikowiczkach nie powstanie, gdyż byłoby to nieopłacalne. Mieszka tam zbyt mało osób, żeby wybudowanie systemu odprowadzania ścieków miało ekonomiczne uzasadnienie. Wskaźnik koncentracji zabudowy przysiółka jest czterokrotnie niższy od minimalnego dla takich inwestycji.
Niedawno pisaliśmy o planach ZWiK-u dotyczących budowy kanalizacji w Barcikowicach. Spółka zleciła opracowanie kosztorysu i projektu dla tej inwestycji.
Jednak zadanie nie obejmuje przysiółka. Dlaczego?
Najkrócej rzecz ujmując – z powodów ekonomicznych. ZWiK podał konkretne argumenty.
Niska koncentracja zabudowy przeszkodą dla kanalizacji w Barcikowiczkach
Analiza wykazała, że doprowadzenie kanalizacji do Barcikowiczek pochłonęłoby ok. 5 mln zł brutto. Przedsięwzięcie wymagałoby wybudowania:

- 1,5 km sieci w systemie grawitacyjnym,
- ok. 2 km sieci w systemie tłoczonym oraz
- co najmniej jednej tłoczni.
– Objęcie inwestycją Barcikowiczek jest nieuzasadnione ze względu na niski wskaźnik koncentracji zabudowy – tłumaczy dyrektor generalny ZWiK-u Marcin Wawrzyński.
Ten dla przysiółka wynosi niecałe 30 RLM / 1 km sieci. Innymi słowy: na każdy 1 km planowanej w Barcikowiczkach sieci przypadałoby 30 mieszkańców. Natomiast granicą opłacalności tego typu przedsięwzięć jest 120 osób.
Nawet gdyby firma chciała pozyskać dofinansowanie na to zadanie, zderzyłaby się z kryterium efektywności kosztowej. Dostawca pieniędzy, czyli np. Unia Europejska albo Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, sprawdziłby zasadność ekonomiczną budowy kanalizacji w Barcikowiczkach podanym wskaźnikiem.
Kanalizacja w Barcikowiczkach a opłaty za wodę i ścieki
Dodatkowo ZWiK, którego udziały w całości należą do miasta Zielona Góra, jest przedsiębiorstwem użyteczności publicznej. Zatem jego działalność podlega ustawie o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odprowadzaniu ścieków.
Zgodnie z nią inwestycje z zakresu gospodarki ściekowej muszą mieć ekonomiczne uzasadnienie. Nie mogą powodować nieuzasadnionego wzrostu opłat za dostarczanie wody i odprowadzanie ścieków dla całej społeczności lokalnej.

A tak by się stało, gdyby kanalizacja do Barcikowiczek została doprowadzona. Innymi słowy: ZWiK musiałby znacząco podnieść taryfy wszystkim odbiorcom w Zielonej Górze, żeby zrekompensować sobie nakłady na tę inwestycję.
– Nakłady na budowę oraz koszty późniejszej eksploatacji systemu wielokrotnie przewyższyłyby możliwości ich zwrotu – wyjaśnia Wawrzyński.
Co zatem pozostaje mieszkańcom Barcikowiczek? Szczelne szamba lub przydomowe oczyszczalnie ścieków. Oczywiście sprawa doprowadzenia kanalizacji może wrócić, gdy przysiółek stanie się odpowiednio ludny, czyli zyska sporą liczbę mieszkańców.

Pingback: Kanalizacja w Barcikowicach jednak będzie? - Kurier Barcikowicki