
Tym razem wycinka w Barcikowicach odbywa się ze względów sanitarnych i bezpieczeństwa. Nadleśnictwo tłumaczy, że osłabione drzewa zagrażały ludziom.
Wczoraj zaniepokojeni czytelnicy poinformowali nas o prowadzonej przy wjeździe do Barcikowic od strony Kożuchowa wycince. Niemal równo rok temu prawie w tym samym miejscu (po przeciwnej stronie drogi zjazdowej z DW 283) też usuwano drzewa. Zbadaliśmy sprawę.
Sanitarna wycinka w Barcikowicach
Okazuje się, że tym razem wycinka w Barcikowicach odbywa się z powodów sanitarnych. – Osłabione drzewa zagrażają bezpieczeństwu ludzi – wyjaśnia Katarzyna Łukowska, specjalista ds. gospodarki wodnej i edukacji leśnej w Nadleśnictwie Nowa Sól.

Prace prowadzi Zakład Usług Leśnych Półgrabia z Droszkowa. Z uwagi na charakter cięć na razie nie wiadomo, ile drzew pójdzie pod nóż, a właściwie piłę. – Ilość pozyskanego surowca będzie znana po zakończeniu prac – mówi Łukowska.
Natomiast w marcu 2019 prowadzono trzebież. To cięcie pielęgnacyjne, które polega na usuwaniu gorzej wykształconych osobników, by nie stanowiły konkurencji dla tych najlepiej rokujących. Takie działanie warunkuje powstanie pięknego, bujnego lasu.


Przy okazji informujemy, że nasadzenia po przeciwnej stronie drogi wojewódzkiej (na górce) odbędą się zgodnie z planem, czyli jeszcze w I kwartale. Jesienią firma Usługi Leśne Wojciech Trybus usunęła stamtąd pozostałości drzewne i wykonała orkę.