Uprawiany w celach gospodarczych sosnowy las między Barcikowicami i Czasławiem osiągnął dojrzałość, więc przyszedł czas na jego wycięcie. Ostatecznie pod topór poszło mniej drzew, niż pierwotnie planowali leśnicy.
Prawie 3,5-hektarowy las na granicy Barcikowic i Książa poszedł pod topór, bo osiągnął dojrzałość. Uprawiano go w celach ekonomicznych, czyli jako źródło surowca na sprzedaż. W jego miejsce pojawią się nowe nasadzenia. Jednak jeszcze w tym roku nieopodal odbędzie się kolejne cięcie na masową skalę.
Dwa drzewa za górką w Barcikowicach usunięto, bo były w złym stanie zdrowotnym i istniało zagrożenie, że spadną na pobliską drogę wojewódzką. Cztery pozostałe topole właściciel działki, na której rosły, mógł usunąć wedle uznania i bez zezwolenia.