
Podejrzenie palącej się sadzy sprawiło, że wczoraj w Barcikowicach interweniowali strażacy. Ostatecznie wezwanie zostało sklasyfikowane jako fałszywy alarm pożarowy.
Około godz. 20 do zielonogórskich strażaków wpłynęło zgłoszenie od osoby postronnej o podejrzeniu pożaru sadzy w kominie jednego z barcikowickich domów.
Fałszywy alarm pożarowy, realne zanieczyszczenie środowiska
Dyżurny wysłał na miejsce dwa zastępy: z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej nr 1 przy ul. Kożuchowskiej i ochotników z Raculi. Pierwsi w Barcikowicach zjawili się zawodowcy. Po chwili dojechał wóz OSP Racula.

– Po przybyciu dowódca nie stwierdził przesłanek świadczących o istnieniu pożaru. Zdarzenie zostało sklasyfikowane jako fałszywy alarm – informuje kpt. Piotr Kowalski z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Zielonej Górze.
W związku z tym, że pożarnicy nie stwierdzili zagrożenia dla domowników, zastępy odjechały do swoich jednostek. Interwencja trwała kilka minut.
– Rozpoczął się okres grzewczy. Prosimy o sprawdzenie w swoich domach przewodów kominowych pod okiem fachowca. Zadbajcie o bezpieczeństwo swoje i bliskich – napisali strażacy z Raculi na swoim profilu facebookowym w poście podsumowującym akcję.

Do podobnego zdarzenia doszło przed dwoma laty w Boże Narodzenie. Wtedy także powodem interwencji było podejrzenie palącej się w przewodzie kominowym sadzy.
Warto dodać, że ten osadzający się w przewodach kominowych produkt powstaje wskutek niepełnego spalania węgla i drewna. Nie tylko stanowi zagrożenie pożarem, ale też mocno zanieczyszcza środowisko. Obniża sprawność urządzeń grzewczych i zwiększa zużycie opału.
Wdychanie powietrza zawierającego sadzę może powodować choroby układu oddechowego, krwionośnego i wywoływać zmiany nowotworowe.