
Co prawda z chwilą połączenia z Zieloną Górą w 2015 r. nasze sołectwo formalnie przestało być wsią, ale do dziś nie zmieniło swojej tożsamości. Ciągle otaczają nas pola, lasy, natura. Fakt ten oraz zainteresowania zawodowe jednej z mieszkanek sprawiły, że powstało Koło Gospodyń Wiejskich w Barcikowicach, które właśnie obchodziło pierwszą rocznicę istnienia.
W wielu położonych blisko Barcikowic sołectwach działają organizacje pozarządowe. Przynajmniej jedna instytucja będąca efektem oddolnej inicjatywy funkcjonuje m.in. w Zatoniu, Książu Śląskim, Drzonkowie, Raculi czy Ochli. W tej kwestii nasze sołectwo długo pozostawało białą plamą na mapie okolicy.
Pomysł na Koło Gospodyń Wiejskich w Barcikowicach
Jednak zmieniło się to rok temu. Pod koniec lipca 2020 r. jedna z naszych mieszkanek wraz z grupą znajomych spod Nowogrodu Bobrzańskiego zarejestrowała Koło Gospodyń Wiejskich w Barcikowicach i Białowicach.

– Gdy zaczęłam pracować w Muzeum Etnograficznym w Ochli, okazało się, że w regionie działa kilka kół gospodyń wiejskich, a żadne w Barcikowicach. Pomyślałam, że tracimy potencjał, bo coraz większy nacisk kładzie się na zachowanie tradycyjnych receptur, zwyczajów. Po wielu rozmowach z przyjaciółmi postanowiliśmy, że również będziemy działać na tym polu – mówi Natalia Berdysiak-Dziadura, szefowa nowej struktury.
Na co dzień to bardzo zabiegana osoba. Poza pracą zawodową i działalnością w KGW zajmuje się m.in. pisaniem książek. Wiosną ukazała się jej powieść „Ten zły”, która jest opowieścią nawiązującą do mitologii słowiańskiej.
Skąd obecność Białowic w nazwie? – Istnieje tam Gospodarstwo Rodzinne Gruszka, które mocno nas wspiera. Poza tym pieniądze dostępne w ramach różnych projektów dostępne są tylko dla podmiotów o większym obszarze działania – tłumaczy Berdysiak-Dziadura.
Barcikowice skorzystały z ustawowego wyjątku
Inicjatorka jedynej obecnie organizacji pozarządowej w Barcikowicach już na starcie musiała zmierzyć się przeciwnościami. Urzędnicy z Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa nie chcieli zarejestrować KGW z siedzibą w Barcikowicach. Teoretycznie mieli rację, ponieważ takie organizacje nie mogą działać w mieście. Jednak zapomnieli o wyjątku, który obejmuje nasze sołectwo.

– W 2019 weszła w życie ustawa umożliwiająca powstawanie KGW w sołectwach. Mimo to zakładając Koło, przeszliśmy drogę przez mękę. Doszło do tego, że zjawiłam się w ARiMR-ze z wydrukowaną ustawą. Ale i tak urzędniczka pisała do Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi, by się upewnić, czy faktycznie możemy skorzystać z tej furtki prawnej – opowiada Berdysiak-Dziadura.
Biurokracja, łącznie z wyrobieniem NIP-u, REGON-u i otwarciem konta bankowego, trwała dwa miesiące. W efekcie barcikowickiemu Kołu Gospodyń Wiejskich przepadła możliwość wzięcia udziału w jednym z projektów.
Co robi Koło Gospodyń Wiejskich w Barcikowicach i Białowicach?
Czym zajmuje się Koło Gospodyń Wiejskich w Barcikowicach i Białowicach? – Poznajemy nowe miejsca, zwyczaje, tradycje. Odwiedzamy ciekawe gospodarstwa, robimy wypady na piknik – streszcza aktywność organizacji jej prezeska.
W praktyce członkowie Koła uczą się przydatnych nie tylko na wsi umiejętności, np. uprawy pomidorów czy kiszenia ogórków. Biorą też udział w konkursach, festynach i warsztatach kulinarnych. Sami również przygotowują smakołyki, np. ciasta, przetwory i gęsinę.

To właśnie przyrządzone z niej danie autorstwa Mateusza Gruszki zostało wyróżnione (II miejsce) w ubiegłorocznym konkursie na najlepszą potrawę tradycyjną z gęsiny. Wydarzenie odbyło się pod auspicjami Narodowego Instytutu Kultury i Dziedzictwa Wsi.
W połowie lipca reprezentację Koła Gospodyń Wiejskich w Barcikowicach i Białowicach można było spotkać w Ochli podczas XX edycji konkursu „Nasze Kulinarne Dziedzictwo-Smaki Regionów”. Zdobyła tam I miejsce w grillowaniu.
Będzie się działo w Barcikowicach
Ważną częścią aktywności KGW Barcikowice & Białowice jest integracja. Ubiegłoroczne wyjazdy i wiele innych akcji pokrzyżowała społecznikom pandemia. Udało im się zorganizować jedynie spływ kajakowy na Drawie.
W tym roku w czerwcu grupa barcikowiczan i białowiczan była w pałacu w Wiechlicach, gdzie zwiedziła również winnicę. Na wrzesień planują kolejny spływ.

– Jesienią chcemy m.in. posprzątać las oraz przygotować sołeckie ognisko połączone z warsztatami z kiszonek – nakreśla zamierzenia Koła jego szefowa. – Marzy nam się wyjazd na warsztaty nalewek do Malinówki. Jednak zależy to od uzyskania dofinansowania.
KGW Barcikowice & Białowice otwarte na nowych członków
Organizacja utrzymuje się ze składek członkowskich (10 zł rocznie), zrzutek oraz dotacji ARiMR-u. Środki może pozyskiwać również ze sprzedaży własnych wyrobów, co w ubiegłym roku było mocno utrudnione przez Covid-19.
– Jako organizacja pozarządowa możemy prowadzić działalność gospodarczą, ale zyski musimy przeznaczyć na działalność statutową – precyzuje Berdysiak-Dziadura.

fot. KGW Barcikowice & Białowice
Obecnie Koło Gospodyń Wiejskich w Barcikowicach i Białowicach zrzesza 10 osób. Wśród nich są także panowie.
– Chętnie przyjmujemy nowych członków. Panowie również są mile widziani. Bo dlaczego nie? Jeżeli chcecie włączyć się w działalność, zapraszam do kontaktu przez Facebooka. Zróbmy coś razem! – zachęca szefowa.
Wywalczyliśmy krzykiem siłownie, korzystają z niej nie tylko dorośli,ale pytanie czy zdjęcia nie należy robić jak jest posprzątane ul.Barcikowice czasami bywa czyściejsza sami robimy sobie złą reklamę. Świetlica i plac zabaw byłby przyjażniejszy gdyby ktoś dopilnował porządku ,a to się nam należy. Płacimy nie małe podatki i nie powinniśmy się wstydzić tego bałaganu.
Pani Urszulo,
dziękujemy za komentarz.
Naszą ambicją jest, by pokazywać rzeczywistość taką, jaka ona jest.