W nocy z 22 na 23 listopada pijany mężczyzna oblał się benzyną i próbował rzucić się w ogień płonącego auta. Jego zamiary w ostatniej chwili udaremnili zaalarmowani policjanci.
Do zdarzenia doszło po godz. 2 w lesie za Barcikowicami, pod Czasławiem. Kilkanaście minut wcześniej mężczyzna zadzwonił na numer alarmowy i oświadczył, że jest w lesie w Barcikowicach i chce odebrać sobie życie.
Dyspozytor straży pożarnej, który odebrał telefon, powiadomił policję. Dyżurna Komendy Miejskiej Policji w Zielonej Górze wysłała we wskazaną okolicę patrol i próbowała skontaktować się z desperatem. Z uwagi na ciemności i brak precyzyjnego określenia położenia mężczyzny funkcjonariusze początkowo mieli problem z jego odnalezieniem. Sprawę ułatwił im ogień płonącego samochodu.
Obok niego stał mężczyzna i oblewał się cieczą, która okazała się benzyną. Gdy szykował się do skoku w płomienie, został pochwycony przed mundurowych i odciągnięty na bezpieczną odległość. Policjanci udzielili mu pomocy i celem ugaszenia pożaru wezwali jednostki straży pożarnej. Natomiast będący pod wpływem alkoholu desperat został odwieziony do izby wytrzeźwień.

foto: KMP w Zielonej Górze

foto: KMP w Zielonej Górze

foto: KMP w Zielonej Górze