Las w Barcikowicach zniszczyły jemioła, wichury i susza [wywiad]

przez | 23 stycznia 2019

Z Rafałem Nowakiem, starszym specjalistą ds. ochrony lasu i ochrony przeciwpożarowej w Nadleśnictwie Nowa Sól, rozmawiamy o wyrębie lasu na górce w Barcikowicach

KURIER BARCIKOWICKI: – Co konkretnie zdecydowało o wycince lasu w Barcikowicach?

RAFAŁ NOWAK: – Na podstawie naszych obserwacji stwierdziliśmy znaczne osłabienie drzewostanu. Sporo drzew zasiedliła jemioła i wydzielał się posusz [martwe lub obumierające drzewa stojące – przypis KB].

Znalazło to potwierdzenie w trakcie lustracji terenowej 29 listopada 2018 r. Oprócz pracowników Nadleśnictwa Nowa Sól uczestniczyli w niej również: przedstawiciel RDLP w Zielonej Górze oraz dr inż. Radosław Cieślak z Zakładu Ochrony Lasu w Łopuchówku.

Stwierdzono, że zamarłe i zamierające drzewa, a także te bez oznak zamierania, są opanowane przez jemiołę pospolitą rozpierzchłą. Na większości drzew stwierdzono bardzo krótkie przyrosty igieł. Na zamarłych drzewach stwierdzono żerowiska przypłaszczka granatka.

Na prezentowanych gałązkach z Barcikowic widoczny jest ubytek aparatu asymilacyjnego w ok. 70 proc. Igły są mocno skrócone, pożółkłe i tylko jednoroczne.

Gałąź sosny zaatakowana przez jemiołę

Eksponaty z wyciętego lasu w Barcikowicach (po lewej) i zdrowa gałązka || fot. Nadleśnictwo Nowa Sól

Czy w Barcikowicach nie można było zastosować innych rozwiązań?

– Po analizie stanu sanitarnego za najwłaściwsze uznano wykonanie zrębu sanitarnego na całym wydzieleniu. Pozostawienie drzew skutkowałoby dalszym opanowaniem przez jemiołę, a także masowym pojawieniem się szkodników wtórnych, takich jak kornik ostrozębny czy żerdzianka sosnówka. To w konsekwencji doprowadziłoby do rozpadu drzewostanu.

sosna opanowana przez jemiołę

sosna opanowana przez jemiołę || fot. Nadleśnictwo Nowa Sól

Nie było innego wyjścia. Nie da się zwalczać jemioły i szkodników owadzich bez usuwania drzewa.

Bardzo istotnym aspektem było bezpieczeństwo. Ten oddział lasu znajduje się w bezpośrednim sąsiedztwie siedzib ludzkich i jest bardzo mocno penetrowany (spacery, grzybobranie itp.).

Liczba zamarłych drzew i ich systematyczny przyrost, który następował w konsekwencji czynników chorobowych, wykluczyły cięcia trzebieżowe. Konieczne stało się wykonanie zrębu zupełnego ze względów sanitarnych i dla bezpieczeństwa ludzi.

Jemioła jest aż tak bardzo niebezpiecznym pasożytem? Przecież spotkać ją można praktycznie wszędzie. Roślina porastała drzewa w tym lesie od bardzo dawna, a mimo to nie wycinano ich na masową skalę. Dlaczego teraz zdecydowano inaczej?

– Jemioła osłabia swojego żywiciela, stwarzając dogodne warunki rozwoju dla owadów kambiofagicznych, czyli szkodników wtórnych.

W tym konkretnym drzewostanie jemioła egzystowała od kilkudziesięciu lat. Co za tym idzie, drzewa były poddawane czynnikom stresogennym w bardzo długim okresie.

schematyczne etapy wzrostu jemioły w pierwszych latach życia

schematyczne etapy wzrostu jemioły w pierwszych latach życia || fot. Nadleśnictwo Nowa Sól

Proces osłabiania i zamierania lasu w Barcikowicach trwał od wielu lat. Jednak znacznie przyspieszył w wyniku działania huraganowych wiatrów w 2017 r. oraz katastrofalnej suszy w ubiegłym roku. Te czynniki doprowadziły do całkowitego rozpadu drzewostanu.

Czy gdyby pozostawiono wycięte drzewa, istniałoby zagrożenie, że jemioła rozprzestrzeni się na okoliczne oddziały lasu?

– Pozostawienie uschniętych drzew w tak bliskiej odległości od zabudowań stwarza przede wszystkim zagrożenie dla bezpieczeństwa ludzi. Pozostawienie nawet ściętych drzew to katastrofalne zagrożenie pożarowe.

sosna opanowana przez jemiołę

sosna opanowana przez jemiołę || fot. Nadleśnictwo Nowa Sól

Natomiast pozostawienie tak dużej ilości czynników patogenicznych i chorobotwórczych stwarza realne zagrożenie, a w zasadzie daje pewność rozprzestrzenienia się ich na sąsiednie drzewostany. Okres zimowy, gdy wegetacja roślin i grzybów jest wstrzymana, jest najlepszym czasem do ich eliminowania.

Czy istnieje zagrożenie, że problem jemioły dotknie drzewa, których na wniosek mieszkańców nie usunięto? Jakie jest ryzyko, że je też trzeba będzie wyciąć?

– W mojej ocenie zagrożenie jest bardzo duże. Mimo iż pozostawiono drzewa o jak najlepszych cechach witalnych, susza z pewnością odcisnęła na nich swoje piętno. Przetrwanie tych drzew w dużej mierze zależeć będzie od sytuacji pogodowej w najbliższych latach, ponieważ czynniki chorobotwórcze na pewno są na nich obecne.

Jakie są przyczyny pojawienia się jemioły?

– Jemiołę przenoszą ptaki, które odżywiają się jej owocami. Przejście nasion przez przewód pokarmowy jest etapem niezbędnym do prawidłowego kiełkowania tej rośliny.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *