
Groźnie wyglądająca kolizja w Barcikowicach miała miejsce w poniedziałek rano na wjeździe do sołectwa od strony Kożuchowa. Mercedes wypadł z drogi i zatrzymał się na drzewie. Choć uszkodzenia pojazdu były znaczne, nikomu nic się nie stało.
Do zdarzenia na drodze wojewódzkiej nr 283 doszło ok. godz. 10. Prowadzony przez 28-letniego mężczyznę mercedes wypadł z drogi i uderzył w przydrożną akację, która się przewróciła.
Kierującemu, który podróżował sam, nic się nie stało. Samochód opuścił z pomocą właściciela pobliskiej posesji.
Groźnie wyglądająca kolizja w Barcikowicach a bezpieczeństwo mieszkańców
– Zatrzymał się pół metra od ogrodzenia – mówi świadek kolizji. – Pomogłem kierowcy wysiąść prawymi drzwiami, ponieważ lewa strona była zablokowana przez drzewo – dodaje.
Prawdopodobną przyczyną kraksy było niedostosowanie przez prowadzącego auto prędkości do panujących na drodze warunków. Po opadach nawierzchnia DW 283 była śliska.

Jak tłumaczył się mężczyzna? Stwierdził, że był zmęczony po podróży. W noc poprzedzającą zdarzenie wrócił z wakacji w Turcji. Jechał do siostry mieszkającej w Zielonej Górze. Na co dzień mieszka i pracuje w Niemczech.
Wraz z kolizją wrócił temat bezpieczeństwa na tym odcinku drogi wojewódzkiej 283. Przypomnijmy, że mieszkańcy Barcikowic zabiegali, by na wjeździe do sołectwa od strony Kożuchowa powstał próg zwalniający. Jednak miejscy urzędnicy się na to nie zgodzili, tłumacząc się przepisami i geometrią trasy.
– W tym miejscu nigdy nie będzie bezpiecznie, dopóki nie powstanie kolejny spowalniacz na wjeździe od strony Książa. Strach pomyśleć, co by było, gdyby w tym momencie ktoś szedł chodnikiem – mówi właściciel posesji, przy której doszło do kraksy.
Pingback: Jest zgoda na drugie przejście dla pieszych na DW 283 w Barcikowicach - Kurier Barcikowicki