
W ubiegłą środę droga z Barcikowic do Kiełpina przeszła formalny odbiór. Tym razem wykonawca, którym była zielonogórska firma ZPUH Marek Lamcha, ukończył zadanie przed terminem.
Od przeszło tygodnia mieszkańcy i inni użytkownicy mogą formalnie korzystać ze zmodernizowanej drogi gminnej nr 007208F. Inwestycja została już odebrana przez miejskich urzędników bez zastrzeżeń. Uwag nie zgłosili też barcikowiczanie.
Droga z Barcikowic do Kiełpina z przebojami
Przypomnijmy, że pierwotnie droga z Barcikowic do Kiełpina miała być gotowa w połowie lutego, tj. w ciągu 80 dni od przekazania placu budowy. Jednak ostra zima oraz spowodowane chorobami braki kadrowe w firmie realizującej prace sprawiły, że wykonawca 2 marca wystąpił do magistratu o przesunięcie do 31 marca terminu zakończenia robót.
Miasto się na to zgodziło, nie naliczając żadnych kar. – Nałożenie sankcji umownych to zawsze jest uprawnienie zamawiającego, a nie obowiązek. My z tego prawa skorzystaliśmy – tłumaczy Krzysztof Jarosz, kierownik Biura Budowy Dróg w urzędzie miasta.

Kilka tygodni temu Marek Lamcha, właściciel przedsiębiorstwa realizującego kontrakt, w rozmowie z Kurierem Barcikowickim zapewniał, że będzie starać się zamknąć sprawę do połowy miesiąca. Przy czym zastrzegał, że wiele zależeć będzie od pogody i sytuacji zdrowotnej w firmie. Słowa dotrzymał.
– 16 marca zgłosiliśmy w urzędzie gotowość przekazania inwestycji zamawiającemu – mówi Marek Lamcha. Do formalnego odbioru doszło 24 marca.

Przebudowa II odcinka drogi z Barcikowic do Kiełpina (ok. 250 metrów) pochłonęła, łącznie z kosztami nadzoru, 313 tys. zł. Pieniądze pochodziły z Funduszu Integracyjnego oraz Funduszu Dzielnicowego.
Jednak na pewnym etapie był problem z zabezpieczeniem finansowania. Udało się go pokonać, gdy mieszkańcy dokonali przesunięć w strategicznych inwestycjach sołectwa.
Następnie pojawiły się trudności z podpisaniem umowy. W tym przypadku procedury wydłużyła pandemia i absencja prezydenta Zielonej Góry.

Na potrzeby zadania, które obejmowało także demontaż napowietrznej linii telekomunikacyjnej i poprowadzenie kabla pod ziemią, trzeba było usunąć 11 drzew o obwodzie pnia od 67 do 132 cm. Zgodę na wycinkę pięciu z nich musiała wyrazić marszałek województwa.
Historia lubi się powtarzać
Niemal rok temu, w czerwcu 2020, zakończyła się modernizacja I odcinka trasy o długości 680 metrów. Kosztowało to ok. 690 tys. zł.
Wówczas również nie obeszło się bez opóźnień. Okazały się one znacznie poważniejsze niż obecnie. Jednak wtedy powodem niedotrzymania terminu była zmiana technologii wykonania nawierzchni.

Współfinansujące inwestycję Nadleśnictwo Nowa Sól wystąpiło o to, by cztery zjazdy na tereny leśne miały podłoże nie z betonowej kostki brukowej, tylko asfaltobetonu. Z tego powodu wykonawca robót, tj. zielonogórski Gran-Bud, musiał występować o nowe pozwolenie na budowę. Załatwianie formalności zajęło mu kilka miesięcy.
Pingback: Chodnik w Barcikowicach w przebudowie - Kurier Barcikowicki
Pingback: Kładka w Barcikowicach jednak powstanie! - Kurier Barcikowicki
Pingback: Barcikowiczki z obsługą komunikacyjną MZK Zielona Góra - Kurier Barcikowicki
Pingback: Wiemy, jak będzie wyglądać kładka na rzece w Barcikowicach - Kurier Barcikowicki
Pingback: Wiemy, ile może wynieść kara za niewybudowanie nowej świetlicy w Barcikowicach - Kurier Barcikowicki