
Wiemy, co spowodowało ostatni brak prądu w Barcikowicach. Tym razem nieplanowana przerwa w dostawie energii elektrycznej nie była skutkiem gwałtownych zjawisk atmosferycznych.
W środę 8 sierpnia otrzymaliśmy kilka sygnałów o niezapowiedzianej przez Eneę Operatora przerwie w zasilaniu. Już wiemy, z czego wziął się brak prądu w Barcikowicach.
Brak prądu w Barcikowicach przez bobry
U niektórych mieszkańców przerwy w dostawie energii elektrycznej wystąpiły rano i około godz. 14. Trwały po kilka minut. U innych dostawy były przerywane częściej. Ustaliliśmy, że brak zasilania wystąpił także w Kiełpinie i Ochli.
– U nas też prąd „migał”. Raz był, a raz go nie było – mówi pani Monika, mieszkanka naszego sołectwa.

Zwykle awarie wynikają z gwałtownych zjawisk pogodowych. Burze i wichury niszczą naziemne linie energetyczne. Jednak tym razem przyczyną braku prądu w Barcikowicach było coś innego.
– Przerwy w dostawach energii elektrycznej wynikały z awarii na linii średniego napięcia. Została ona uszkodzona przez drzewo, które przewróciło się na przewody na skutek działalności bobrów – wyjaśnia Mateusz Gościniak, rzecznik prasowy Enei Operatora.
Okazuje się, że mogło być gorzej. Niezaplanowana przerwa w zasilaniu mogła trwać o wiele dłużej.
– Te krótkie braki były spowodowane przełączeniami, których dokonywaliśmy na sieci. Dzięki temu mieszkańcy Barcikowic odczuli tylko dwie kilkuminutowe przerwy zamiast kilkugodzinnego braku zasilania – mówi Gościniak.